IMAGIN NIALL <3
Mam 19 lat . Mieszkam w Londynie, wraz ze swoim chłopakiem Niall'em Horan'em . Akurat teraz leżę w łóżku, bo jestem przeziębiona . Mój chłopak bardzo mi pomaga , jak tylko może , ale musi też pogodzić miłość z pracą .
- Kotku ! - Usłyszałam męski , słodki głos z dołu . - Ja już jadę do studia, dobrze ?
- Ok, ale Niall'erku mógłbyś tu przyjść na chwileczkę ? - Zaśmiałam się .
- Tak ? - Zza drzwi wychylił się łebek mojego słodziaka .
- Daj mi buzi . - Blondyn podszedł do naszego łóżka i dał mi namiętnego całusa . - Kochanie uważaj na siebie, proszę . Spojrzałam na niego z błagalna miną , wiedziałam że gdy tylko dopadnie auto Zayn'a następną wizytą będzie... Szpital . Tak było ostatnio . O mało co go nie straciłam.
- [t.i] proszę Cię . Nie wracajmy już do tego... Minęły 2 lata , będę uważał . - Zapadła chwila ciszy .
- No dobrze , idź już bo się spóźnisz . - Westchnęłam cicho . Nie lubiłam się z nim żegnać . Chłopak pocałował mnie lekko w rękę i zszedł na dół . Gdy usłyszałam zatrzaskujące się drzwi , jeszcze chwilę rozmyślałąm , w końcu doprowadziło mnie to do snu . Obudził mnie dźwięk sms'a . Nadawcą była moja przyjaciółka [i.p.] . Proponowała przyjście i zaopiekowanie się mną . Bez wahania się zgodziłam . W końcu beż Niall'a było tak nudno... Wstałam z łóżka i poszłam się ubierać. Spięłam włosy w wysoki kok i od razy poszłam zjeść śniadanie . Ostatnio miałam większy apetyt niż zwykle. Gdy kończyłam posiłek poczułam mdłości , ledwo co zdążyłam nachylić się nad ubikacją natychmiast zwróciłam płatki z mlekiem . Co jest grane ? Przecież nigdy nie miałam takich problemów z żołądkiem ! Ale przez chwilę wszystkie puzzle zaczęły układać mi się w jeden obrazek . Apetyt , wymioty ? Ostatnio też zaczęłam nie panować nad emocjami . Potrafiłam rozpłakać się na środku ulicy w czasie spaceru z Niall'em i nie opanowanie śmiać się w trakcie lekcji . Tylko jedno przychodziło mi do głowy . Postanowiłam podzielić się swoimi podejrzeniami z [i.p] . Gdy przyszła , usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy rozmowę .
- [i.p] muszę ci coś powiedzieć .
- No słucham . - Na chwilę przerwałam żeby wpuścić powietrze do swoich płuc .
- Ja chyba... Chyba jestem w ciąży .
- Że co !? - Krzyknęła [i.p] , ale po chwili na jej twarzy pojawił się miły , szczęśliwy uśmiech . - Z Niall'em ?
- No . A z kim innym ?
- O Jezu [t.i] ! Powinnaś się cieszyć ! - [i.p] była taka szczęśliwa jakbym to z nią miała dziecko !
- No właśnie że się cieszę ! Ale nie wiem jak Niall zareaguje . Przecież jest jeszcze taki młody . Może nie być gotowy do roli ojca...
- Na pewno będzie szczęśliwy ! Zobaczysz ! - Zapewniała [ i.p] . Chwilę jeszcze rozmawiałyśmy o ubrankach, kołyskach i takich bzdetach kiedy zadzwonił telefon .
- Słucham ? - Spytałam nie pewnie gdyż numer był nieznany .
- Rozmawiam z panią [t.n] ?
- Tak . Coś się stało ? - Głos mi drżał .
- Proszę niezwłocznie przyjechać do szpitala ! Pani chłopak miał wypadek ! - Myślałam że zaraz zemdleję . Miałam łzy w oczach .
- [i.p] proszę Cię , szybko zawieź mnie do szpitala ! Już ! - Krzyczałam . Przestraszona [i.p] zerwała się z kanapy i złapała kluczyki . Wsiadłyśmy do auta . Przez całą drogę do szpitala płakałam . W głowie miałam tylko te najgorsze scenariusze . Gdy dojechałyśmy na miejsce , wpadłam do budynku jak burza . Recepcjonistka podała mi dane . Sala 71 . Gdy dotarłam pod salę zauważyłam siedzących tam i zapłakanych chłopców .
- Co się stało !? - Podbiegłam do Zayn'a . Płakał tak mocno jak inni .
- Prosiłem go żeby zostawił ! Ale on się uparł ! I wtedy... Wtedy jak się rozpędził... I ta ciężarówka ! Jezu ! Czemu on nie ja !!! - Osłupiałam . Przecież tak go prosiłam . Jednocześnie czułam w sobie miłość, rozpacz i nienawiść . Zauważyłam lekarza .
- Proszę pana ! - Lekarz zatrzymał się obok mnie .
- Pan Horan prosi, aby pani weszła . Niestety nie ma zbyt dużo czasu . Proszę go nie męczyć . Musimy jak najszybciej działać . - Przytaknęłam i wparowałam do białej , mocno oświetlonej sali . Ale po chwili tego żałowałam... Żałowałam widoku który ujrzałam . Mój ukochany leżący w czerwonej cieczy i milionami kabelków na ciele . Tak . To był ten sam widok co z przed 2 lat . Podbiegłam do łóżka i siadłam na krześle obok .
- Niall . - Wyszeptałam . Chłopak otworzył lekko oczy i spojrzał na mnie .
- Wybacz mi proszę . - Powiedział ostatkami sił .
- Niall ! Jak mogłeś ! Obiecywałeś ! - Po policzku spłynęła mu łza . - Kochanie . Ja jestem z tobą w ciąży . - Powiedziałam cicho i piskliwie . Spojrzał na mnie zszokowany lecz potem lekko się uśmiechnął .
- Boże ! Jak się cieszę ! - Był szczęśliwy . Lecz po chwili znów napłynęły mu łzy do oczu i już się nie uśmiechał . - Ale... Powiedz mu proszę że go kochałem... - Nie rozumiałam .
- Co ? Nie . Kochanie ! Sam mu to powiesz ! Przeżyjesz ! Zobaczysz ! Lekarze Cię uratują ! Wyjdziemy z tego ! Jakoś się uda ! - Horan uciszył mnie dotykając mych ust palcem .
- Ciiii . [t.i] ja z tego nie wyjdę . Widzisz w jakim jestem stanie !? - Złapał mnie za rękę . - Będę się tobą opiekował . Ale z góry . - Zaczęłam mocniej płakać .
- I jeszcze jedno . Pamiętaj . Kocham Cię . Kocham Was . - Po tym zdaniu Niall zamknął oczy i stało się . Wszystkie urządzenia zaczęły piszczeć . Do pomieszczenia wbiegli lekarze . Wyrzucili mnie z sali . Krzyczałam . Usiadłam pod ścianą i zaczęłam płakać . Chłopcy i [i.p] mnie pocieszali , ale to nic nie dało . Mój rozum dobrze wiedział że to już koniec , ale serce nie mogło się z tym pogodzić . Nagle podszedł do mnie funkcjonariusz .
- Witam . - Nie odpowiedziałam . - Ah , tak . Rozumiem . To nie jest pani szczęśliwy dzień , ale chyba powinien być . - Spojrzałam na niego ze zdziwieniem . - Oczywiście gdyby nie to wszystko . Przejdę do rzeczy . Znaleźliśmy to przy pani chłopaku podczas wypadku . - Moim oczom ukazało się czerwone pudełeczko ze złotym pierścionkiem z serduszkiem . Nie mogłam uwierzyć . Niall chciał mi się oświadczyć ! Gdy policjant odszedł dławiłam się łzami przez 15 minut i ściskałam pudełeczko. Gdy z sali wyszedł lekarz . Podbiegłam do niego z nadzieją w oczach , lecz on tylko przecząco pokręcił głową . Z tego wszystkiego straciłam przytomność .
***
Obudziłam się w domu . W łóżku moim i ... nie żyjącego Niall'a . Na samą myśl o tym łza mimowolnie uciekła z mojego oka . Przypomniało mi się że w kieszeni kurtki mam jeszcze pierścionek . Wyjęłam go i złożyłam na palec .
- Tak Niall . Wyjdę za ciebie . - Powiedziałam do siebie , i dodałam ciche . - Kocham Cię .
***
9 miesięcy później urodziłam chłopczyka . Był taki śliczny i podobny do Niall'a że dałam mu tak na imię . Gdy Niall miał 5 lat zabrałam go na grób ojca .
- Słuchaj misiu . Tu leży twój tatuś . Niestety bozia tak chciała żeby poszedł do nieba . Ale kazał mi powiedzieć że Cię bardzo kochał i nadal kocha wiesz ? . - Chłopczyk spojrzał się na mnie .
- A ciebie mamusiu też kochał ? - Po policzku spłynęła mi łza .
- Tak kotuniu . - Przytuliłam go .
- Kocham Cię mamusiu . - Spojrzał się w niebo . - I ciebie tatusiu teś . Bajdzio . - W moim sercu już do końca życia był ten kochany żarłok , który uwielbiał się śmiać . Jedyne co mi pozostało to patrzeć jak rośnie nasz synek .
Koniec <3
___________________________________________________________________________
Wow . Samej mi smutno jak to czytałam xD Następny imagin będzie z Lou <3
Olly ;*
So get out of my head
piątek, 14 grudnia 2012
poniedziałek, 3 grudnia 2012
IMAGIN HARRY <3
Mam 17 lat .moje 18 urodziny będą już jutro ! Chcę je spędzić z moim chłopakiem Tomem . Bardzo go kocham i myślę że on odwzajemnia to samo do mnie .
* Moje urodziny .
Wstałam rano z łóżka, ubrałam się , przygotowałam i zeszłam na dół . Oczywiście nikt nie czekał ze mną na śniadanie bo mieszkam sama . Rodzice zostali w Polsce, a ja zamieszkuję w Manchesterze... Gdy podchodziłam pod szkołę , ujrzałam Natalie , moją najlepszą przyjaciółkę .
- Wszystkiego najlepszego [t.i.] !!
- O jej pamiętałaś ? Przynajmniej ty bo do rana nikt nie wysłał mi chociaż sms'a .- Mina mi zrzedła . Nawet rodzice zapomnieli... Trudno . Razem z Nat poszłyśmy do sali lekcyjnej gdzie odbywała się matma . Gdy wchodziłam myślałam że się przewrócę . Kogo tam ujrzałam !? Harry !? Co on tu robi !? Tak . Znam sławnego Harry'ego Styles'a z One Direction . Znam go aż za dobrze . To mój były chłopak ... Nie nie zdradził mnie , nie zostawił mnie , nie zerwał ze mną ... To ja zerwałam z nim . Czemu ? Bo chciałam dać mu święty spokój . Żeby mógł rozwijać karierę . Miał świetny talent, więc ... uciekłam . Uciekłam właśnie tu . Nie sądziłam że mnie tu znajdzie .Zawsze sądził że wolałby mieszkać z Holmes Champel czy Londynie... A może nawet nie szukał ? Nie ważne. Moim celem jest teraz unikanie go i ponowna ucieczka . Ale jak ? Skoro to właśnie tu zamieszkuje Tom ? Harry siedział w ostatniej ławce i robił coś w telefonie . Pewnie mnie nie zauważył...
* Harry .
Przeprowadziłem się z chłopakami do Manchesteru . Postanowiliśmy zamieszkać w mieście muzyki. Głupi pomysł bo lepiej mi sie mieszkało w Londynie, gdzie miałem przyjaciół , ulubione kluby i... Wspomnienia po [t.i] . Ciągle o niej myślę . Dlaczego uciekła ? Robiłem coś źle ? Byłem złym chłopakiem ? To już rok od jej zaginięcia . Codziennie wypłakuję w poduszkę jej brak , a chłopakom mówię że wszystko jest dobrze . Próbują umawiać mnie z różnymi dziewczynami , ale ja od tamtego dnia nie miałem ani jednej . [t.i] nadal jest w moim sercu. Wciąż jej szukam ... Dziś poszłem do nowej szkoły . Najgorsze jest to że fanki pewnie mnie rozpoznają i nie będę mieć spokoju . Siedzę w ostatniej ławce i sms'uję z Niall'em , gdy do klasy ktoś wszedł .Nie przykuwałem do tego zbytniej uwagi, więc powróciłem do poprzedniej czynności .
* Ty .
Zamurowało mnie na jego widok , ale coś mnie tknęło . To coś to pewna myśl . Czy on mnie jeszcze kocha ? Gdzie tam ! Minął rok . Na pewno ma inną . Stałam tak w zamyśleniu , gdy obudził mnie dźwięk dzwonka .Siadłam pod ścianą żeby Harry mnie nie zauważył . Weszła matematyczka. Tłumaczyła coś o jakimś teście, ale ja nie słuchałam . Wpatrywałam się tylko w lokowatego . Nic się nie zmienił... Koniec lekcji . Żeby ponownie nie być zauważoną wybiegłam z sali pod kolejną . Następne lekcje nie były ze Styles'em , więc miałam spokój przez 4 godziny . Nadszedł czas angielskiego . Był on z Tom'em . Siadłam obok chłopaka w pierwszej ławce . Nagle wszedł ON i stało się . Rozpoznał mnie . Zamienił się w słup soli . Pojedyńcza łza pojawiła sie na jego policzku . Nie wytrzymałam i wybiegłam z sali . Ciągle się potykałam, bo nic nie widziałam przez łzy w oczach.
- [t.i] ! [t.i] ! - Bardzo dobrze znałam ten głos . - [t,i] !! Stój ! Błagam Cię !! - Ale ja biegłam dalej . Nagle ciepła ręka pojawiła się na moim ramieniu . Obróciłam się .
- [t.i] czy to naprawdę ty !? Dlaczego mnie zostawiłaś !?
- H-Harry ! P-Proszę ! Zapomnij o-o mnie ! P-Proszę ! - Jąkałam się przez płacz .
- Nie [t.i] ! Nigdy ! Kocham Cię ! - Ale ja tylko się wyrwałam i pobiegłam do domu . Przez tydzień nie było mnie w szkole . Nie potrafiłam tam pójść i znów go spotkac . Ale z tego co wiem od Natalie , Harry był tylko 2 dni , a później nie chodził . Siedziałam tak i rozmyślałam gdy w pustym domu rozbrzmiał głuchy dźwiek sms'a .
" Kochanie przyjdź do mnie na domówkę ;** Proszę < 3 Tom : 3 "
Postanowiłam tam pójść . W końcu to mój chłopak , muszę tam pójść . Ubrałam najlepszą sukienkę jaką miałam , oczywiście w kolorze czerwonym . Wyszłam . Znalazłam się już pod domem Tom'a . Otworzył mi drzwi i przywitała gorącym buziakiem .
- Cześć , kotku .Wow . Ślicznie wyglądasz .
- Dzięki . Ty też . - Uśmiechnęłam się najładniej jak mogłam .Weszłam do pomieszczenia , było dość ciemno i duszno . Ludzie bawili się przy jakiejś techniawie .
- [t.i] mam pomysł . Przedstawię Ci mojego przyjaciela .- Mrugnął do mnie . Był strasznie podekscytowany, a ja byłam ciekawa kto to taki . Podeszliśmy do jakiegoś wysokiego chłopaka .Obrócił się z uśmiechem, ale od razu zniknął z jego twarzy . Z mojej też . Harry i Tom !? Najlepszymi przyjaciółmi !?
- No, Harry . To właśnie mój skarb . Poznajcie się .
- Ależ my się świetnie znamy . - Odparł Harry zimno .
- Serio ? [t.i] czemu Mi nie powiedziałaś ? - Zwrócił się do mnie Tom .
- Nie było okazji . - Powiedziałam tym samym tonem co Harry, patrząc mu się ciągle w oczy .
- [t.i] możemy porozmawiać ? - Odezwał się wreszcie Harry .
- Dobrze .- Już miałam iść ze Styles'em do łazienki gdy zatrzymał mnie Tom .
- Ej no . Zabierasz Mi ją ? - Zaśmiał się . - Nie ma mowy . [t.i] idzie teraz ze mną .
- Tom proszę... - Zerknęłam na niego błagalnie .
- Ok . - Uśmiechnął się .- Ale dawno Cię nie widziałam , więc może chociaż buziak ? - Objęłam szyję chłopaka i po chwili zaczęliśmy się namiętnie całować . Nawet nie zauważyłam gdy Harry wybiegł do łazienki . Chciałam się wyrwać Tom'owi i pobiec za loczkiem, ale on trzymał i trzymał . Nagle poczyłam pod swoją sukienką rękę .
- Tom !!! Wiesz że nie jestem gotowa ! - Wkurzył mnie . Spojrzał na mnie gniewnie .
- A co ty tak za tym Styles'em !? Od kąd pojawił się w naszym mieście dziwnie się zachowujesz ! A idź se do niego ! - Zabolały mnie słowa mojego chłopaka, ale teraz się tym nie przejmowałam . Dla mnie w tej chwili był najważniejszy Harry . Pobiegłam jego śladem do łazienki i zastałam go płaczącego w skulonej pozycji .
- Dlaczego odemnie uciekłaś !? Wiesz jak to boli gdy całujesz i przytulasz tego leszcza !? Co źle zrobiłem !? Byłem dla Cienie zły !? Może miałem dal Ciebie zbyt mało czasu !? Trzeba było powiedzieć !! Kochałem Cię ! Z resztą co ja pierdole !? Nadal Cię kocham !! - Jego płacz stał się głośniejszy . - Odpowiesz Mi wreszcie !? - Zaczęłam płakać .
- Harry to nie tak !
- A jak !?
- Uciekłam bo nie chciałam Ci niszczyć kariery ! Wiem że masz talent, aja nie chciałam Ci przeszkadzać w rozwijaniu go ! - Harry spojrzał na mnie zdziwiony . Jego piękne zielone oczy były wydatniejsze gdy płakał . Wybiegłam . Szukałam Tom'a wzrokiem, aby mu powiedzieć że wychodzę, ale to co zobaczyłam zszokowało mnie . Moja miłość całująca i obmacująca jakąś laskę . Podbiegłam do nich .
- Wiesz co !? Jesteś zwykłą świnią ! Wal się !!!
- Sorki mała , ale właśnie do mnie dotarło że mam Cię dość... Nie masz dla mnie czasu... Powiem Ci szczerze że od początku chodziło Mi tylko o seks, ale skoro go nie dostałem... Żegnam .- Nie wiedziałam co zrobić i powiedzieć . Ta laska się ze mnie śmiała, a Tom całował jej szyję . To oficjalnie był koniec. Koniec naszego zwiazku i ... Mojego życia . Za dużo miłość namieszała w moim życiu . Wybiegłam z domu Tom'a i biegłam na most . Jedyne co teraz było w mojej głowie to śmierć . Nie myślałam czy komuś będzie mnie brakować... Gdy byłam na miejscu zdjęłam szpilki i stanęłam za barierką . " Jestem gotowa " pomyślałam i jedną nogą byłam już w powietrzu , gdy ktoś mnie złapał za nadgarstek . Wiadomo kto to był . Jedyna osoba na dla której byłam ważna .
- [t.i] błagam Cię nie rób tego ! Ten dupek nie jest wart twojej śmierci ! Dla kogo ja będę żył !? Jak skoczysz to ja za tobą !! - Spojrzałam w jego piękne oczy . - [t.i] ja naprawdę Cię kocham ! - Przeszłam przez barierki i złapałam go za poliki ,a on nie namiętnie pocałował . Przy Tom'ie nigdy nie czułam czegoś takiego . Oddałam pocałunek .
- Harry ja Ciebie też !
- Już nigdy sobie nie ubzduraj sobie że Mi w czymś przeszkadzasz ! Będę Cię pilnował . - Znów złączyliśmy nasze usta w pocałunku . 2 miesiące później Hazza Mi się oświadczył w romantycznej atmosferze . Szybko zapomniałam o Tom'ie . teraz jest i będzie tylko Harry .
___________________________________________________________________________
Mam nadzieję że się podobało ;D Proszę o szczere komentarze ;) Nie wiem kiedy dodam kolejnego imagina bo ostatnio mam kiepskie oceny w szkole i brak weny ;D
Olly ;*
niedziela, 2 grudnia 2012
Witam ;D
Hej . Jestem Ola i mam 13 lat . Mam niezłą wyobraźnie ;D Moja przyjaciółka czytała moje imaginy i stwierdziła że mam talent , ale ja nie jestem tego pewna ;) Za jej prośbami postanowiłam utworzyć tego Bloga żeby sprawdzić jak się Wam spodoba , a zwracam się szczególnie do Directionerek, ponieważ te imaginy będą o 5 wariatach którzy wywrócili moje zycie do góry nogami ;d . Bede podpisywać się jako " Olly " . Myślę nad przyjęciem adminki, poniważ nie chcę prowadzić tego bloga samotnie . Przechodząc do rzeczy... Pierwszego imagina postaram się dodać jutro , bo dziś nie mam czasu . Mam nadzieję że spodobają się Wam moje imaginy ;**
Subskrybuj:
Posty (Atom)